Lev Grossman "Czarodzieje" (The Magicians)


Chociaż w kolejce do czytania mam jeszcze bardzo dużo książek to nieraz przechadzam się po księgarni, żeby przejrzeć, co mają w ofercie i uzupełnić moją biblioteczkę o nowe tytuły. "Czarodziejów" wybrałam, ponieważ spodobał mi się tytuł i zachęciła mnie opinia z okładki, która sugerowała, że jest to obowiązkowa lektura każdego kto lubi Harry'ego Pottera. Jako miłośniczka przygód o młodym czarodzieju pomyślałam, że będzie dla mnie idealna, więc nawet się nie zastanawiałam tylko od razu ruszyłam z nią do kasy, chociaż nie przeczytałam nawet opisu książki. Niestety im bardziej się zagłębiałam w tę pozycję tym mniej mi się ona podobała i poczułam się oszukana, gdyż okazało się, że nic w niej nie przypomina mojej ulubionej książki z dzieciństwa. Nie twierdzę, że miała to być wierna kopia Harry'ego, ale jednak myślałam, że będzie to coś chociaż w podobnym stylu. Niestety dałam się nabrać na piękne słowa zachwalające książkę i przynajmniej nauczyło mnie to, żeby nie kupować w ciemno.

Krótko o autorze

Lev Grossman jest dziennikarzem oraz krytykiem literackim. Mieszka na Brooklynie, gdzie zaczyna się akcja książki. Ma na swoim koncie bestsellery takie jak "Codex" (Codex) oraz "Czarodzieje" (The Magicians).


Opis fabuły

Głównym bohaterem jest Quentin Coldwater, któremu wydaje się, że świat nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Quentin woli spędzać czas zagłębiając się w lekturze książek z jego dzieciństwa o magicznej krainie Fillory oraz wykonując magiczne sztuczki. Całe jego życie się zmienia, gdy zamiast na wywiad do college'u trafia na egzamin w tajemniczej szkole o nazwie Brakebills. Gdy dostaje się do szkoły magii to całkowicie odcina się od dotychczasowego życia, nie rozmawiając nawet z rodzicami, czy najbliższymi przyjaciółmi. W Brakebills zaprzyjaźnia się z lekkodusznym Eliotem oraz doznaje pierwszych miłosnych uniesień. Mimo, że Quentin poznaje magiczny świat czuje, że w jego życiu ciągle czegoś brakuje. Dopiero, gdy ma szansę wyruszyć w podróż pełną przygód do nieznanej krainy, czuje, że coś zaczyna się dziać.

Moja opinia

Nie jest to książka dla dzieci, ponieważ pojawia się tam sporo przekleństw oraz sceny seksu. Raczej jest przeznaczona dla nastolatków i młodych dorosłych. Starszym osobom też raczej nie przypadnie do gustu. Jak wspomniałam na początku myślałam, że książka będzie w stylu Harry'ego Pottera. Aczkolwiek nie ma ona z nim nic wspólnego, no może poza tym, że w obu główny bohater uczęszcza do szkoły magii. Ulubiona seria głównego bohatera o krainie Fillory bardzo przypomina "Opowieści z Narnii". Z pewnością Grossman czerpał z nich inspirację. Według mnie książka rozwija się bardzo powoli i momentami była nawet nudna, gdyż autor opisywał wiele rzeczy, które wydają się nic nie wnosić do fabuły. Z początku była tylko jedna sytuacja, która wywołała u mnie dreszczyk emocji (ale ja jestem bardzo strachliwa), jednak później długo nic ciekawego się już nie wydarzyło. Gdy akcja zaczęła się rozkręcać znowu pojawiło się pełno wypełniaczy, które według mnie tylko wydłużały aż nadto chwilę, w której miał być punkt kulminacyjny książki. Oczekiwałam czegoś spektakularnego, a otrzymałam książkę, w której przez 3/4 akcji wieje nudą. Czułam się jakbym czytała czyjąś grę w RPG. Nazwy zaklęć i ogólna rozgrywka została z pewnością zaczerpnięta z RPG "Dungeons & Dragons". Jakkolwiek lubię grać w DD, tak czytanie czegoś na tej zasadzie nie było szczególnie interesujące. Końcówka też niestety mnie zawiodła, oczywiście jest wstępem do drugiego tomu, po który raczej nie sięgnę.

Podsumowując

Podchodziłam do tej książki dwa razy. Za pierwszym razem przeczytałam kilka rozdziałów i przerwałam, bo mnie nie wciągnęła. Dałam jej drugą szansę i już przeczytałam do końca, ale tylko z chęci skończenia. Były momenty, przez które nie mogłam się od niej oderwać, ale zdecydowanie za mało, żebym mogła ją polecić. Jeśli spodziewacie się, że będzie to Harry Potter w wersji dla dorosłych to odradzam, bo tylko się zawiedziecie.

Serial lepszy niż książka?

Dodam jeszcze, że powstał serial na podstawie tej książki o tytule "Magicy". Na razie jestem w połowie pierwszego sezonu, ale już mi się podoba. Twórcy serialu o wiele bardziej rozwinęli postaci i wątki, a także dodali wiele swoich ciekawych zwrotów akcji. W sumie jak na razie to więcej dodali od siebie niż zaczerpnęli z książki. Serial polecam miłośnikom magii, książkę już mniej.

Dane szczegółowe

Tytuł oryginalny: The Magicians
Seria: Czarodzieje
Autor: Lev Grossman
Tłumaczenie: Monika Wyrwas-Wiśniewska
Rok wydania: 2016 (Wydanie II)
Wydawnictwo: Sonia Draga Sp. z o. o.
Liczba stron: 496


Czytaliście tą książkę? A może wam się spodobała? Co o niej sądzicie?

Komentarze

  1. Nie czytałam jej, ale przyznam, że jestem bardzo ciekawa tej propozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też będąc w empiku nie potrafię wyjść bez kolejnej wspaniałej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem stos książek do przeczytania tylko rośnie, ach gdyby jeszcze tylko był czas na jak najszybsze przeczytanie i kupienie kolejnych :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. O tej książce wcześniej nie słyszałam, ale zaintrygował mnie serial, o którym wspomniałaś. Chętnie się z nim bliżej zapoznam. :) Dzięki za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial naprawdę wart uwagi. Producenci dużo od siebie dodali, więc nawet dla mnie było wiele miłych zaskoczeń i ciekawych zwrotów akcji :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Haha, znam te wypady do księgarni, zawsze coś nieplanowanego ląduje w koszyku ;) Co do ksiązki, to niestety zupełnie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tylko potem półki uginają się pod książkami w kolejce do czytania :) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Dziękuję za szczerą recenzję, bardzo lubię fantastykę, ale może tej książki poszukam raczej w bibliotece niż w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też sobie ostatnio postanowiłam, że może jednak będę zaglądać do biblioteki a nie tak kupować wszystko od razu :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Pierwszy raz widzę tę książkę.
    Szkoda, że fabuła nie do końca wpisuje się w moje gusta.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tym bardziej nie polecam :) Również pozdrawiam.

      Usuń
  7. Czasami można się jednak naciąć :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka raczej nie w moim stylu, ale reklamę miała dobrą :-) Za wcześnie kliknęłam i amsz 2 komentarze :-) Sorry :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jak najbardziej coś dla mnie. Magia mi już się troszkę przejadła, ale zaciekawiły mnie te inne światy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobra recenzja 😊 czytałam z przyjemnością pozdrowiam Angelika F

    OdpowiedzUsuń
  11. Buu szkoda, że jest słaba, bo miałam na nią chrapkę, a teraz to pewnie szkoda czasu. Choć ja nie jestem fanem Harrego, może przeczytałam go za późno w życiu

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nigdy nie skończyłam zakupów w księgarni z dokładnie tym co zamierzałam kupić :) Trochę nie dla mnie, czekam na kolejną :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pamiętaj, aby zachować wspomnienia

Dlaczego warto i nie warto kupować poduszki do karmienia? Moja opinia na temat popularnej cebuszki