Dlaczego warto i nie warto kupować poduszki do karmienia? Moja opinia na temat popularnej cebuszki


W czasie ciąży wiedziałam, że będę karmić piersią, więc już wtedy zastanawiałam się nad poduszką do karmienia. Moja siostra bardzo sobie chwaliła, więc sądziłam, że i ja jej potrzebuję. Oczywiście zanim wybrałam się na zakupy czytałam na ten temat posty w Internecie. Jedna blogerka tak zachwalała, że ostatecznie zdecydowałam się na poduszkę w rozmiarze średnim. Z początku myślałam, że ta poduszka tzw. cebuszka to prawdziwy hit. Dopiero z czasem okazało się, że jednak nie jest aż tak niezbędna, jak mi się wydawało.

Opis

Największą zaletą poduszek jest to, że nie musimy trzymać dziecka na rękach podczas karmienia (i nie tylko), więc nie męczymy się. Poza tym możemy trzymać w nich coś innego w tym czasie, bo niestety początkowe karmienia mogą trwać bardzo długo. Oczywiście przydadzą się tylko, gdy karmimy na siedząco. Dlatego warto się wcześniej zastanowić nad ich kupnem. W ofercie są trzy rozmiary poduszek - mała, średnia i duża. Ja wypróbowałam dwa pierwsze rozmiary. Do wyboru są też różne wypełnienia - styropian, gąbka lub włókna silikonowe. Moja średnia cebuszka była wypełniona mikroperłą styropianową, a tzw. rogal pożyczony od siostry, gąbką. Każda z nich miała swoje wady i zalety, które chcę w tym poście omówić.

Poduszka do karmienia mała tzw. rogal

Jak wspomniałam wcześniej, rogala pożyczyłam od siostry, więc nie korzystałam z niego od początku, bo miałam swoją własną poduszkę do karmienia. Dla mnie był bardzo wygodny, nawet gdy nie karmiłam, tylko gdy moja córka spała (nie dało się jej odłożyć) to trzymałam ją na tym rogalu i miałam wolne ręce. Rogal kosztuje około 50 zł, chociaż pewnie w internecie jest tańszy.

Zalety

  • Łatwo jest położyć na niej dziecko i przystawić do piersi.
  • Karmienie jest bardzo wygodne, nie męczą się ręce ani kręgosłup.
  • Zajmuje mało miejsca.
  • Można używać jako podpórkę pod plecy.

Wady

  • Można używać tylko przez parę miesięcy, bo dziecko szybko wyrośnie.

Poduszka do karmienia średnia (cebuszka)

Cebuszki używałam już w ciąży. Bardzo wygodnie się z nią spało. Niestety po urodzeniu córki nie posłużyła mi zbyt długo, bo źle mi się na niej karmiło. Poza tym szybko się ubiła, więc musiałam dokupić mikroperłę styropianową, żeby ją wypełnić. Więcej używał jej mój mąż, gdy córka spała na rękach. Ja płaciłam za cebuszkę około 80 zł plus 20 zł za dodatkowe wypełnienie.

Zalety

  • Można używać jej podczas spania, zwłaszcza w ciąży jest z nią o wiele wygodniej.
  • Można używać jako podpórkę pod plecy.
  • Ręce się nie męczą podczas karmienia.

Wady

  • Trudno ułożyć na niej dziecko.
  • Styropian się ubija, więc trzeba dokupować wypełnienie.
  • Zajmuje dużo miejsca.

Podsumowanie

Z żadnej z tych poduszek nie korzystałam długo, bo zdecydowanie lepiej mi się karmiło po prostu na leżąco. Ale używałam ich do robienia innych rzeczy niż do karmienia. Z cebuszką bardzo dobrze się spało, więc do tego mogę ją szczególnie polecić. Z rogalem lepiej się karmiło, a teraz pełni funkcję podpórki pod plecy, więc wciąż jest w użytku. Kiedyś myślałam, że poduszka do karmienia jest mi niezbędna, jednak teraz uważam, że nie jest koniecznie potrzebna. Jeśli twój budżet jest ograniczony lub masz naprawdę mało miejsca w domu to nie polecam. Zwłaszcza, że dziecko naprawdę szybko z niej wyrośnie.

A co wy sądzicie o poduszkach do karmienia? Macie w planach zakup? A może już używałyście? Uważacie, że to gadżet zbędny czy niezbędny?

Komentarze

  1. Głodnemu chleb na myśli. Zanim przeczytałam tytuł myślałam, że to poduszki na szyję do długiej podróży. takowe poszukuję. Co do karmienia, udało się wykarmić dwoje dzieci bez poduszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie uważam, że jednak ta poduszka nie jest tak niezbędna jak myślałam, bo po przeczytaniu opinii innych blogerek byłam pewna, że muszę ją mieć. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ja z kolei w obu ciążach używałam kojca Motherhood . Genialny! Nie wyobrażam sobie nawet, że mogłabym go nie mieć w ciąży i potem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wyobrażam sobie spania w ciąży bez cebuszki. Szkoda tylko, że do karmienia była niewygodna. Może ten kojec byłby dużo lepszy. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Moja siostra miała tego rogala, to teraz ja na nim śpię, bo wygodny ;')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja też do tej pory używam go jako podpórki pod plecy :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. też miałam Cebuszkę, i to wypełnienie niestety to porażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, przy karmieniu nigdy nie umiałam go odpowiednio ubić, żeby mi było wygodnie. Pozdrawiam

      Usuń
  5. To racja, dziecko tak szybko rośnie,że warto zastanowić się , czy jest tak bardzo potrzebna..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ja już chyba po 3 miesiącach przestałam w ogóle korzystać z poduszek przy karmieniu. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja nie miałam poduszki do karmienia i trochę potem żałowałam, bo trafił mi się typ mało śpiący, a dużo jedzący ;). Przy drugim dziecku pewnie bym się zdecydowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też bardzo dużo jadła, ale wolałam karmić na leżąco, bo na tej cebuszce było mi mało wygodnie. Rogal sprawdził się trochę lepiej. Pozdrawiam

      Usuń
  7. moja młodsza córka ma tera 7 lat. I wtedy nie wiem czy te poduszki były - ja na pewno o nich nie słyszałam. Natomiast siostra ma 2 -letniego synka i cebuszka świetnie się u niej sprawdziła jeszcze w trakcie ciązy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w ciąży była niezastąpiona, jednak przy karmieniu sprawdziła się trochę mniej. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ja mam ta wieksza, w ciazy soalam tylko z nia, do karmienia nia uzywalam w ogole, czasem robilam z niej gniazdko, gdy mloda spala na kanapie, a teraz zabrala ja starsza corka, bo tez lubi z nia spac :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam poduszki i wykorzystywałam ją nie tylko dla siebie, ale tez dla dziecka jako ogranicznik, a potem zabawę. Również polecam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lev Grossman "Czarodzieje" (The Magicians)

Pamiętaj, aby zachować wspomnienia